Gdy współczesne projekty mieszkań zaczynają przypominać powtarzalne, szare katalogi nastawione wyłącznie na szybką i tanią funkcjonalność, powrót do tradycji staje się wręcz odtrutką. Właśnie z tego powodu styl art deco wnętrza opanowuje na nowo i robi to z ogromnym tupotem. Nie chodzi tu o przelotną modę na stare przedmioty ze strychu. To głęboka tęsknota za czasami, kiedy projektowanie mebli było prawdziwą sztuką, a rzemiosło stało na równi z architekturą. Setkę lat po swoim oficjalnym debiucie ten ikoniczny nurt ponownie wkracza do naszych domów, oferując odwagę, głębię oraz bezkompromisowy luksus.
Co właściwie oznacza art deco i dlaczego wraca ze zdwojoną siłą? Nazwa pochodzi od francuskiego arts décoratifs (sztuki dekoracyjne), a sam styl ukształtował się w latach dwudziestych XX wieku. Był reakcją na chaotyczne zniszczenia po pierwszej wojnie światowej. Ludzie pragnęli elegancji, nowoczesności, ładu i optymizmu. Dziś, gdy szukamy w swoich czterech kątach prywatnego azylu o wyrazistym charakterze, zwrot ku złotej erze designu wydaje się absolutnie naturalny.
Korzenie szyku, czyli czym tak naprawdę jest styl art deco
Aby dobrze zrozumieć tę estetykę, warto cofnąć się do paryskiej Wystawy Światowej w 1925 roku. To tam zaprezentowano światu całkowicie nowe podejście do przestrzeni. Art deco nie było ruchem artystycznym skupionym wyłącznie wokół malarstwa czy rzeźby. Ogarnęło wszystko: od architektury wieżowców w Nowym Jorku, przez luksusowe liniowce oceaniczne, aż po drobne przedmioty codziennego użytku, takie jak puderniczki czy zegarki.
Czym różni się art deco od secesji, z którą bywa czasem mylony? Różnica jest zasadnicza i widać ją już przy pierwszym spojrzeniu na układ pomieszczenia. Secesja, dominująca na przełomie XIX i XX wieku, kochała płynne, organiczne linie, wisiorki imitujące rośliny, wstrzymujące oddech gięte łodygi i asymetrię, która bywała wręcz chaotyczna. Art deco zdecydowanie odrzuca tę florystyczną naiwność. Stawia na dyscyplinę, symetrię, pionowe linie oraz geometryczny porządek.
Nurt ten powstał z fascynacji nowoczesnym przemysłem połączonej ze szlachetnym, tradycyjnym rzemiosłem. Z jednej strony czerpał garściami z kubizmu, dynamicznego rozwoju techniki, samolotów i motoryzacji. Z drugiej zaś sięgał do wielkich odkryć archeologicznych tamtych lat, czerpiąc z motywów starożytnego Egiptu, Azteków czy Bliskiego Wschodu. Efekt? Przestrzenie pełne majestatu, w których każdy element ma swoje precyzyjnie przemyślane miejsce. Nie ma tu przestrzeni na przypadek.
Szlachetne materiały: na czym polega prawdziwy luksus w aranżacji
Nie da się stworzyć autentycznego klimatu tej epoki za pomocą taniej płyty meblowej pokrytej cienkim laminatem. Styl art deco we wnętrzach opiera się przede wszystkim na doznaniach dotykowych i wizualnym bogactwie surowców. Materiały muszą być autentyczne, ciężkie i szlachetne.
Na pierwszym planie niemal zawsze stoi drewno, ale nie chodzi tu o zwykłą sosnę czy powszedni świerk. Królują gatunki egzotyczne oraz wyselekcjonowane drewno liściaste: * palisander o głębokim, usłojonym rysunku, * czarny niczym noc heban, * fornir z orzecha amerykańskiego, * czeczota, czyli drewno o nieregularnym, dekoracyjnym układzie słojów.
Niezwykle ważny jest sposób wykończenia. Lakierowane na wysoki połysk komody i stoły, w których głębokiej tafli można niemal przejrzeć się jak w lustrze, stanowią fundament tej estetyki. Polerowane drewno odbija światło i dodaje meblom szlachetności.
Obok drewna niezbędne są metale, zwłaszcza polerowany mosiądz, miedź oraz błyszczący chrom. Mosiężne uchwyty, nóżki stolików czy ramy luster wprowadzają do wnętrza ciepły blask. Kamień to kolejny filar wykończenia. Marmur, zarówno klasyczny biały Carrara, jak i głęboki czarny Nero Marquina czy szmaragdowy Verde Guatemala, doskonale sprawdza się na blatach stolików kawowych, kominkach, parapetach i w wykończeniu łazienek.
W kwestii tkanin obiciowych nie ma miejsca na szorstkie, plecione lny. Liczy się miękki aksamit, puszysty welur, mięsisty welur bawełniany oraz wysokiej jakości skóra naturalna. Aksamit doskonale łamie światło na zaokrąglonych oparciach foteli, nadając całemu pomieszczeniu buduarowy, a zarazem niezwykle elegancki charakter.
Geometryczne wzory i dyscyplina w przestrzeni
Geometryczne wzory stanowią linię papilarną art deco. To właśnie one nadają dynamikę i sprawiają, że nawet stonowane kolorystycznie pomieszczenie zyskuje niesamowity temperament.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów jest jodełka układana na podłogach z litego drewna. Najlepiej sprawdza się jodełka francuska lub węgierska, gdzie deszczułki zacięte są pod kątem. Na ścianach, tapetach i tekstyliach królują z kolei: 1. Motywy łuski oraz rozłożystego wachlarza. 2. Zygzaki i szewrony o ostrych liniach. 3. Motyw promyków słońca (tak zwany sunburst), rozchodzących się promieniście od centralnego punktu. 4. Powtarzalne romby, nakładające się na siebie okręgi oraz prostokątne ramki.
Jak stosować te wzory, żeby nie przytłoczyć domowników? Złota zasada polega na zachowaniu umiaru i operowaniu skalą. Jeśli decydujesz się na odważną tapetę we wzór złotej łuski na głównej ścianie w salonie, pozostałe płaszczyzny powinny pozostać gładkie i stonowane. Geometryczny akcent może pojawić się także w detalach, na przykład na dywanie o gęstym runie, w przeszkleniach drzwi ze szprosami albo na frontach szafek wykończonych intarsją. Intarsja, czyli technika tworzenia skomplikowanych wzorów z różnych gatunków drewna na powierzchni mebla, to detal, który natychmiast zdradza mistrzowskie wykonanie.
Meble w stylu art deco. Rzeźbiarskie formy i polerowane drewno
Jakie meble wybrać do salonu w stylu art deco, aby stworzyć spójną i reprezentacyjną przestrzeń? Wyposażenie z tamtych lat ma bardzo charakterystyczne, rzeźbiarskie sylwetki. Łączy w sobie geometryczną masywność z łagodnymi, łukowatymi krawędziami.
Sercem salonu jest bez wątpienia sofa. Warto zapomnieć o prostokątnych, bezpłciowych meblach modułowych. Ten styl uwielbia sofy o oparciach przypominających kształtem muszlę, wyprofilowane fotele typu shell chair na cienkich, mosiężnych nóżkach oraz meble z pionowymi przeszyciami. Kanapa ma zachęcać do odpoczynku, ale przede wszystkim musi wyglądać jak dzieło sztuki użytkowej.
Drugim absolutnie niezastąpionym elementem jest mebel skrzyniowy. Może to być masywna komoda, niska komoda rtv, witryna na szkło lub kredens o owalnych bokach. Meble te często spoczywają na nietypowych podstawach, na przykład cokołach wykończonych mosiądzem lub mocno zwężających się ku dołowi nóżkach.
Stoliki kawowe i pomocnicze odgrywają równie istotną rolę. Najlepszy wybór to okrągły lub owalny stolik ze szklanym bądź marmurowym blatem i mosiężną konstrukcją. Szklane blaty nadają wizualnej lekkości, co jest szczególnie ważne w pomieszczeniu, w którym stoi już ciężka, lakierowana szafa.
Paleta barw art deco: od kontrastowej czerni do głębokiego szmaragdu
Jakie kolory najlepiej sprawdzają się w wnętrzach art deco? Ten styl nie boi się nasyconych, dramatycznych barw, ale wymaga wyczucia i konsekwencji w ich zestawianiu.
Baza dla bardziej wyrazistych akcentów bywa stonowana. Często wykorzystuje się czystą biel, kość słoniową, ciepły krem, beż lub szarość. Jednak to głębokie kolory szlachetnych kamieni (tak zwane jewel tones) budują prawdziwy klimat tamtej epoki. Wśród nich dominują: * szmaragdowa zieleń, * głęboki szafirowy granat, * nasycona rubinowa czerwień oraz burgund, * musztardowa żółć i odcienie miodowe, * śliwkowy fiolet.
Te kolory wspaniale współgrają z ciepłym połyskiem mosiądzu i ciemnymi odcieniami drewna.
Niezwykle ważną rolę w tej palecie odgrywa klasyczny duet czerni i bieli. Czarno-biała szachownica na podłodze w przedpokoju lub łazience to klasyk, który natychmiast nadaje wnętrzu rytm i elegancję. Czerń pełni tu funkcję ramy. Zastosowana na drzwiach, listwach przypodłogowych czy ramach obrazów działa jak mocny akcent graficzny, który spaja całą kompozycję w jedną całość.
Oświetlenie i lustra jako elementy budujące nastrój
Oświetlenie w tym stylu nigdy nie pełni wyłącznie funkcji użytkowej. Lampy to pełnoprawne rzeźby, które przyciągają wzrok nawet wtedy, gdy są wyłączone.
Szklane klosze w kształcie idealnych kul, mleczne szkło opalowe, gięte mosiężne ramiona oraz żyrandole z kaskadami kryształów tworzą niepowtarzalną oprawę świetlną. Światło powinno być ciepłe, miękkie i rozproszone. Zamiast jednego mocnego punktu na środku sufitu, warto zastosować wielowarstwowość: lampy stojące z abażurami z frędzlami lub weluru, kinkiet nad obrazami oraz lampki stołowe na komodach.
Lustra to kolejny element, bez którego ten nurt nie może istnieć. Wnętrza lat dwudziestych kochały lustrzane odbicia, które powiększały przestrzeń i dodawały jej blasku. Lustro w kształcie słońca z promieniami wychodzącymi od okrągłej tarczy to niemal symbol tamtych czasów. Warto wieszać je w miejscach, gdzie mogą odbijać światło wpadające przez okno lub efektowny żyrandol. Niezwykle modne są także lustra składające się z wielu małych, fazowanych płytek ułożonych w geometryczną mozaikę.
Art deco w małym mieszkaniu w bloku. Czy to ma sens?
Czy styl art deco pasuje do małego mieszkania? To jedno z pytań, które pojawia się najczęściej podczas planowania aranżacji. Wiele osób obawia się, że ciężkie, ciemne meble i nasycone barwy przytłoczą ograniczony metraż w bloku.
Odpowiedź brzmi: tak, ten styl wspaniale odnajduje się na mniejszej przestrzeni, pod warunkiem zastosowania odpowiednich zabiegów optycznych. Nie musisz przecież urządzać całego mieszkania niczym pałacowy apartament. Z pomocą przychodzi odmiana zwana modern art deco, która łączy historyczny szyk ze współczesną lekkością.
W małym mieszkaniu warto zastosować jasne tło. Ściany w kolorze złamanej bieli lub kości słoniowej staną się idealnym tłem dla wyrazistych mebli. Zamiast wstawiać komplet ciężkich mebli, postaw na jeden dominujący akcent, na przykład odrestaurowaną komodę z orzechowego forniru lub aksamitną sofę w kolorze butelkowej zieleni.
Wykorzystaj dużą liczbę luster, które optycznie powiększą przestrzeń. Wybieraj meble osadzone na wysokich, smukłych nóżkach, które sprawiają wrażenie zawieszonych w powietrzu. Błyszczące powierzchnie, takie jak szkło, polerowany mosiądz i lakierowane fronty, będą odbijać światło, dzięki czemu niewielki salon wyda się znacznie przestronniejszy.
Sypialnia i łazienka w klimacie lat dwudziestych
Przeniesienie tej estetyki do bardziej prywatnych stref domu pozwala stworzyć wyjątkowo przytulny, a zarazem luksusowy klimat. Sypialnia urządzona w tym duchu przypomina ekskluzywny pokój w zabytkowym hotelu.
Głównym punktem sypialni jest łóżko. Musi posiadać wysokie, tapicerowane wezgłowie. Miękki aksamit z pionowymi przeszyciami lub wzorem w kształcie łusek buduje cały nastrój. Po obu stronach łóżka warto ustawić symetryczne szafki nocne z ciemnego drewna z mosiężnymi uchwytami, a na nich postawić lampy z mlecznymi kloszami.
W łazience doskonale sprawdza się połączenie czerni, bieli oraz złota: * armatura o geometrycznych, stylizowanych kształtach w kolorze szczotkowanego mosiądzu lub chromu, * płytki w kształcie jodełki lub czarno-białej mozaiki na podłodze, * wielkie, fazowane lustro wbudowane w płaszczyznę płytek ściekowych, * wolnostojąca wanna o łagodnych, owalnych liniach.
Taka łazienka przestaje być tylko miejscem do szybkiego prysznica, a staje się domowym pokojem kąpielowym z prawdziwego zdarzenia.
Jakich błędów unikać, tworząc wnętrze art deco?
Aranżacja przestrzeni w tak wyrazistej estetyce niesie ze sobą kilka pułapek. Największą z nich jest stworzenie wnętrza przypominającego muzeum lub scenografię do filmu z epoki. Mieszkanie ma być przede wszystkim wygodne i funkcjonalne dla swoich mieszkańców.
Unikaj tanich zamienników i słabej jakości imitacji. Plastikowe elementy pomalowane na złoto czy słabej jakości tapeta imitująca marmur zepsują cały efekt. Ten styl broni się wyłącznie jakością wykonania. Jeśli Twój budżet jest ograniczony, znacznie lepszym rozwiązaniem jest zakup jednego oryginalnego fotela z epoki i oddanie go do renowacji u tapicera, niż umeblowanie całego pokoju nietrwałymi podróbkami.
Drugim częstym błędem jest przeładowanie wzorami. Geometryczny dywan, tapeta z gęstym motywem, intarsjowane fronty mebli oraz wzorzyste zasłony zastosowane jednocześnie w jednym pokoju wywołają wizualne zmęczenie. Wybierz jeden lub dwa dominujące motywy i daj im przestrzeń, otaczając je spokojniejszymi, gładkimi płaszczyznami.
Elegancja, która nie poddaje się upływowi czasu
Styl art deco we wnętrzach to najlepszy dowód na to, że przemyślany design nie starzeje się nigdy. Odpowiednio zbalansowany, pozwala wykreować przestrzeń niezwykle wyrafinowaną, a jednocześnie ciepłą i sprzyjającą codziennemu wypoczynkowi. To idealny wybór dla osób, które cenią szlachetne rzemiosło, nie boją się wyrazistych form i pragną otaczać się przedmiotami posiadającymi własną historię.
Nie musisz od razu przeprowadzać wielkiego remontu całego mieszkania. Zacznij od jednego elementu: aksamitnego fotela w odcieniu szmaragdu, mosiężnej lampy stojącej albo geometrycznego lustra nad komodą. Szybko zauważysz, jak ten ponadczasowy szyk zmienia atmosferę Twojego domu.
Który z akcentów z lat dwudziestych wprowadzisz do swojego wnętrza jako pierwszy? Sprawdź ofertę mebli i dodatków na Mebloteza i znajdź elementy, które nadadzą Twojej przestrzeni wyjątkowy charakter.